czwartek, 26 maja 2016

Jak zwiększyc efektywność szkolenia psa? 5 porad

Nie raz w szkoleniu psa napotyka się bariery. Nie zawsze jest łatwo  nauczyć go z pozoru prostej rzeczy. Uznałem wiec, że przyda się notka, która pomoże czytelnikom. Część sposobów z pewnością znacie, ale coś może być nowością.





1. Kliker-oczywiste jak fakt że zielona kredka nie maluje na czerwono, ale tego nie mogło zabraknąć. Kliker to must have w nauce sztuczek. Pozwala wyłapać pozytywne zachowania w momencie ich wykonywania i znacznie usprawnić proces szkolenia. Po pokonaniu naszych problemów z uwarunkowaniem, widzę jak fantastycznie to działa. Chyba najlepiej zainwestowane 10 zł.

2. Gesty-to dodanie dodatkowego pomocniczego zachowania poprzedzającego. Inaczej mówiąc pies szybciej zajarzy jeśli będziemy stosować jednocześnie gest i słowa, niż same słowa. Ważne by nasza postawa ciała różniła się od tej codziennej inaczej "spalimy", czyli popsujemy warunkowanie- będzie zdarzenie, zachowanie, ale zamiast skutku, czyli wzmocnienia będzie nieświadome zignorowanie psa przez człowieka.

3. W temacie nagradzania, ważna jest zmienna motywacja. Wyobraź sobie że idziesz do pracy i niezależnie czy zrobisz coś znakomicie, ponad przeciętnie i lepiej od wszystkich, dostajesz etatowe 2500zł. Skoro dostajesz tyle samo pieniędzy za zrobienie "na odwał" co za coś superowego, po co robić coś superowo? Dlatego w szkoleniu staraj się zmieniać motywację ogółem, niezależnie czy pies robi coś średnio czy dobrze (ważne by był ciekawy tego co dostanie), a gdy zrobi coś doskonale, niech trafi jackpota (czyli gigantyczną porcję smakołyków, zabawa ulubioną zabawką, coś czego dostaje mało, a co uwielbia)

Warto zauważyć, że powyższe trzy punkty odnoszą się do schematu warunkowania instrumentalnego: gesty-to dodatkowe zdarzenie poprzedzające, kliker-wyłapanie zachowania i zmienna motywacja-skutek

4.  Plan działania-warto zaczerpnąć ten pomysł od obedjansujących ;) Ciężko spamiętać wszystkie nauczone sztuczki, umiejętności, co robiło się tydzień i miesiąc temu i z czym były kłopoty. Każdy trening warto zapisywać w dzienniku/kalendarzu książkowym. Dzięki temu będziemy wiedzieli nad czym popracować a co nie jest priorytetem. Oraz oczywiście umieszczać instrukcje do nauki danych zdolności. Świetnym pomysłem może też być włożenie do niego książeczki zdrowia, potwierdzenia szczepień i innych dokumentów (jak np. zgłoszenia na wystawy) i wtedy wszystkie papiery psa są w jednym miejscu :)

5. Cierpliwość. Tak po prostu. Nie od razu Rzym zbudowano i jest to jeden z cytatów które warto mówić każdemu kto w tydzień chce nauczyć 50 sztuczek bo... za 2 dni z frustracji się zniechęci. Nawet jeśli to super pojętny pies, pamiętaj że to zawsze tylko i aż pies.
Blogger popsuł jakość.

* * *

Jakoś nie przepadam za wymówkami, ale warto ją tu zamieścić. Koniec roku szkolnego, natłok zajęć i jeszcze pies sprawiają że ciężko znaleźć czas na bloga, a jak jest, to wena daleko. A kieruję się zasadą: Nie możesz niczego napisać to nic nie pisz.

By koniec był jednak pozytywny, to następny post będzie debiutem serii "Góry Razem z Psem" :)


14 komentarzy:

  1. Miałam podobny pomysł na post lecz nie wiedziałam jak czytelnicy go odbiorą. Napisałeś tutaj prawie wszystko więc chyba nie ma sensu tworzenie podobnego postu. Dodałabym tutaj jeszcze krótkie i w miarę regularne treningi ;)

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście mogłem je dodać ;) I ja też miałem sytuacje gdy już coś miało lecieć do publikacji, a tu nagle taki sam tytuł na listach blogowych.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatne informacje!
    Ja niestety musiałam pożegnać się z moim klikerem, którego wyrzuciła babcia...
    Co do zdjęć, to jeśli blogger psuje jakość, wgrywaj zdjęcia przez flickr.com lub - tak jak ja - photobucket.com :)
    Pozdrawiamy,
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to nie jest nic drogiego, wystarczy iść do sklepu i za 5 do 10 zł masz nowy, a ta rzecz praktycznie się nie zużywa.

      Zastanowię się nad flickrem ;)

      Usuń
  4. Ja z kolei dodałabym tu jeszcze przerwy. Przetrenowany pies nie ma motywacji nawet na najlepsze żarcie. A kilka dni dania mu spokoju i znów wraca nasz pies.
    Stosuję prawie wszystkie te porady, oprócz dziennika, który zawsze uważałam na zbędny, od jakiegoś czasu przymierzam się do założenia takiego, bo często gdy ćwiczę z psami to zapominam nad czym chciałam wcześniej popracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powstanie kolejne 5 rad? :) Bo przerwy są bardzo istotne. Co do dziennika dobre wydają się być kalendarze książkowe.

      Usuń
  5. Również dodałabym przerwy, serio, one mogą zdziałać cuda! Gesty to u nas normalność i najbardziej skuteczny sposób na naukę sztuczek. Nawet "wstydź się" pokazuję Kaprysowi jak ma to zrobić, aby przyjrzał się ode mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, właśnie za tą sztuczkę miałem się zabrać ;)

      Usuń
  6. Gesty są bardzo przydatne. Od jakiegoś czasu korzystam nawet z samych gestów, znaki niewerbalne są bardzo pomocne.
    A klikiera nie miałam okazji wypróbować, zdania są podzielone, jedni uważają, że równie dobrze możesz sobie klikać długopisem, inni, że to na prawdę świetnie działa. Popieram tę druga opinię i rzeczywiście, powinnam kiedyś kupić coś takiego, tym bardziej, że to przecież żaden wydatek a jak się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długopis na polu, w mieście czy przy włączonym radiu jest bardzo zagłuszany.
      Ja słyszałem jeszcze o używaniu kapsli z Frugo ;)

      Usuń
  7. Ohh tak, plan działania i jakiś dziennik to coś, co zdecydowanie by mi się przydało :-)
    Bardzo fajnie się czytało! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda, że gesty są mega ważne w szkoleniu psa i to nawet te które wysyłamy trochę nieświadomie.

    Michał, Michał, http://www.szkola-doberman.pl/tresura-psow/sznaucer-miniaturowy/

    OdpowiedzUsuń