piątek, 6 maja 2016

Kwiecień 2016 podsumowanie

I po kwietniu. Był miesiącem dużo lepszym od marca, głównie dlatego że przeżyliśmy go aktywnie. Pierwsze tygodnie tego nie zapowiadały, ale mocno się zaktywizowaliśmy.



Jednym z naszych głównych sukcesów jest przywołania. Był w nieznanym terenie (druga żwirowa, ubita) , 5 metrów od konia i 15 ode mnie i zamiast go niuchać przyszedł do mnie i bez wahania. Niestety ciągle wybiera psy zamiast mnie.

T. staje się też coraz lepszym modelem. Siad wykonuje coraz dłużej i w trudniejszych rozproszeniach. Niedawno (03.05) mogłem położyć smycz na ziemi i porządnie pocykać fotki 10 metrów od dosyć dużego górskiego schroniska-a wszędzie w około psy, ludzie, przekąski i masa rozproszeń. Marzenie? By kiedyś to powtórzyć na rynku miasta ;)

Blogowo, za nami jest cała zmiana jaką tu widzicie, czyli wszystko od podstaw, cały HTML i CSS. Super, że się wam podoba (podziękowania dla Wiktorii-klik)

Pracuję aktualnie nad naszym logiem do zdjęć-muszę tylko wyciąć te poboczne elementy i zostawić samego psa z nagłówka, trochę przeskalować. Na razie taka prowizorka. Choć z drugiej strony może ją zostawić, ważniejsze jest zdjęcie, nie napis wodny.
Sylwetka godna zazdrości ;)


Maj

Dopracować slalom między nogami, i zacząć ćwiczyć jakąś sztuczkę do zdjęć, skupić się na rozwoju intelektu psa i porobić zdjęcia na szerokim kącie.

* * * Niestety podsumowanie zwięzłe, ale uznałem że nie ma co lać wody.


14 komentarzy:

  1. Sylwetki zazdroszczę, bo ostatnio oglądałam stare zdjęcia i Whisky się troszkę przytyło. Ale to przez to, że przy Zerze wydaje się mi taka malutka, chudziutka i że za mało je.
    Gratuluje przywołania! Jest to zdecydowanie jeden z najcięższych problemów.
    My już slalom mamy za sobą, nie jest idealny, ale tak to już z Zerem bywa, że nic nie jest idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywołanie to jedna z najtrudniejszych umiejętności. I ciągle trzeba ją utrwalać. Slalom na tydzień odpuszczamy, bo jakoś średnio mu idzie nauka tej sztuczki.

      Usuń
  2. Życzę powodzenia ;) Mi ciężko jest zrobić zdjęcie z takiej odległości, może, że Saba jest już wystarczająco 'zajechana' i ma mnie w...
    A sylwetki rzeczywiście pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjecie 1 czy 2. W 1 Titusiania, cmokanie i nadzieja że przez chwilę się nie poruszy. Zdjęcie 2 to bardziej przypadek.

      Co do sylwetki, przy odpowiedniej konsekwencji Saba z pewnością straci boczki :)

      Usuń
  3. Maj będzie jeszcze aktywniejszy sądząc po tym jak ciągle nas gonicie w walce o 3 miejsce w naszej rywalizacji.. Za każdym razem jak wchodzę na endomondo to ciągle jesteście coraz bliżej albo nawet przed nami :D

    Pozdrawiam
    http://psiasfera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czwartek miałem regeneracyjną przerwę i obrałaś prowadzenie. Choć może uda Ci się mnie dogonić? Ja startowałem ze stratą na 10 km.

      Usuń
  4. Mam nadzieję, że uda Ci się powtórzyć taką sesję ;). Powodzenia w dopracowaniu slalomu i innych planach!

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas ze slalomem jest taki paradoks, że między pachołkami robi go idealnie, a między nogami totalne odmóżdżenie :P Może i my powinniśmy zabrać się za dopracowanie tej sztuczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że się nie lenicie. Życzę dalszych sukcesów w maju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, maj to był (i jest) super miesiąc ;)

      Usuń
  7. mam pytanie - jaki macie rozmiar Trixie Experience Touren?

    OdpowiedzUsuń