czwartek, 23 czerwca 2016

Co jest w mojej psiej nerce

Taką serię zapoczątkowała Natalia z bloga Nie taki york straszny. Uznałem że i ja przedstawię co noszę w takiej torbie biodrowej.


Moje nerka jest z Milo, czyli polskiej firmy specjalizującej się w robieniu osprzętu turystycznego. Posiada 5 kieszeni (jedną główną, trzy małe z przodu i jedną dużą ale płaską przy ciele) Nosi się ją wygodnie i mimo iż nie jest zsupernajlepszegoJANSPORT!1!1 można z nią przebyć 15 km i nie odczuć tego że się ma ją na biodrach.


1. Butelka wody-zabieram ja bardzo często, zwłaszcza gdy jest upał. Najczęściej piję mineralną niegazowaną więc i z Tigerem się podzielę ;) Oczywiście T. pije z ręki.
2. Kilker-zawsze i wszędzie , bo może się przydać. Po prostu go zabieram, dlatego że jest mały lekki i niezwykle przydatny.
3. Telefon-liczenie kilometrów, ale też, nagranie filiku, zrobienie zdjęcia czegoś niecodziennego i skontaktowanie się w razie nieprzewidzianego zdarzenia.
4. Pasztet trixie-stosuję raczej w ogródku, bo to duża, ciężka tuba i uznaję że nie ma sensu jej daleko nosić.
5. Smakołyki-by wzmocnić pozytywne zachowanie. Najczęściej to co jest pod ręką. Na zdjęciu od góry "niespodzianki" od NaszeZoo, a poniżej woolf, które polecam. Poza tym Let`s Bite, Alpha Spirit, Trixie, Bosch Fruitess, Natural Taste, oraz końcówki karm suchych.
6. Woreczki-w lesie nie zbieram, ale w mieście, czy miejscach gdzie jest dużo ludzi to sprzątam. Zabieram niemal zawsze, ale stosuję gdy jest potrzeba.

Dodatkowo: chusteczki higieniczne i fenistil (alergia na jakieś pylące rośliny i wynikający z tego świąd skóry)

A wy co nosicie w nerkach?

16 komentarzy:

  1. Mój standardowy zestaw to bidon z wodą(chyba zacznę zabierać miskę i butelkę wody), jakieś smakołyki ew. resztki karmy, zabawka mop i worki. Więcej nie zabieram, bo do mojej MalinoCraftsowej nerki nic już nie upchnę. Pozdrawiamy, Zuzia i Dexter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc wcale nie jest taka mała. Ja miałem kiedyś taką do której mieścił się tylko telefon, woreczki i kilker ;)

      Usuń
  2. Ja do nerki wkładam tylko słuchawki i telefon a gdy spuszczam psa, wkładam też smycz. Nie potrzebujemy nic więcej... gdy znajdziemy jakiś patyk to się nim pobawimy a psiana i tak pije tylko z kałuż.

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę tylko uważać na patyki i wybierać te bez wystających resztek gałęzi ;)

      Usuń
  3. My mamy podobny zestaw - woreczki, smaki z brita M albo uwielbiane parówki, ale nie na upały, bidon dla psa, obowiązkowa piła! Ale czasami niestety nerka zamienia się w plecak zazwyczaj weekendowo gdzie mamy podwójne cztery łapy i wtedy większa wyprawka :).

    Pozdrawiamy

    wildjackjoker.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Tigera niestety piłki są nieciekawe. A co myślisz o tych smaczkach z Brita?

      Usuń
  4. Ja też mam podobny zestaw do Twojego ;). Czasami też zabieram jakiś pojemniczek na wodę dla psa, bo zazwyczaj, jak daję z ręki to więcej wyleję, niż K się napije, haha :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wylewa się z ręki, ale Tiger w czasie podróży tylko z niej pije. Z resztą ten pies, to taki ewenement że w domu ma miskę pełną wody, a wyjdzie na dwór by wypić z najbrudniejszej kałuży ;)

      Usuń
  5. Ja w sumie nerki nie używam. Na krótszych spacerach wolę kieszenie, na dłuższych plecaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że potem kieszenie pachną psim jedzeniem ;)

      Usuń
    2. Dlatego mam podział na psie i niepsie ubrania ;)

      Usuń
  6. Ja mam nerkę od miesiąca i nie wyobrażam sobie bez niej spaceru. Nasz zestaw to zwykle telefon i smaczki. Często też zabieram jakąś piłeczkę, a szarpak przewiązuje sobie z boku na pasku od nerki, potem jeszcze dokładam na ten pasek kaganiec i wyglądam jak prawdziwy psiarz... Albo choinka ;)
    Wody nie biorę, no chyba, że idziemy naprawdę daleko co rzadko się zdarza, najczęściej spacery planuje tak, żeby zahaczyć o jakiś staw czy jeziorko, których u nas nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas stawów czy jeziorek brak. Ale za to mamy dużo strumieni ;)

      Usuń
  7. Nie mam nerki. Na kilkunasto-kilometrowe wyprawy pakuję wszystko do plecaka, choć przyznam szczerze, że jest to troszkę uciążliwe. Zabieram raczej drobiazgi, przez to plecak jest za duży i niepraktyczny. Przymierzam się do kupna nerki od dawna, ja tam nie dbam o firmę czy markę, stawiam na użyteczność :) Tym bardziej że ostatnio mam trochę osobistych wydatków (a zdarza się to rzadko), dlatego też jeśli już miałabym kupić nerkę w najbliższym czasie, to byłaby to najzwyklejsza z chińczyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś ładowałem do plecaka 20 litrowego, ale był zbyt luźny, bo rzeczy było zbyt mało ;)

      Może taka nerka http://piesologia.blogspot.com/2016/03/co-jest-w-mojej-psiej-nerce.html

      Usuń
  8. I kolejny raz dochodzę do wniosku, że przydałaby mi się nerka...

    OdpowiedzUsuń