niedziela, 24 lipca 2016

Czym kieruję się w doborze karmy dla psa?

Wybór karmy to sprawa niezwykle trudna, choćby dlatego że jedna rzecz psu może smakować, a inna nie. Niestety też wiele osób źle podchodzi do wyboru produktu. Postaram się więc ujawnić mój sposób doboru karmy.


Skład i składniki analityczne
Czyli podstawa. Nie wyobrażam sobie zakupu karmy bez, chociażby powierzchownego spojrzenia, na skład (który trzeba umieć interpretować) oraz analizę, czyli ilość, białka, tłuszczu a także różnych dodatków (oczywiście na przykład widząc białko, od razu porównuję do składu i przybliżonej ilości mięsa, oraz roślin, by wiedzieć co owe białko jest „warte”. Choć roślinne proteiny w diecie psa to jednak temat na zupełnie inny post ;)

Opinie
Zaglądam też na fora i blogi. Czy innym psom smakuje? Co sądzą o tym właściciele. Oczywiście nie ufajcie opiniom bezgranicznie. Tak my mieliśmy w przypadku Taste of the Wild-wszystkim psom smakuje, wszystkie lubią, a Tiger nie. Dlatego polecam kupić mały woreczek na spróbowanie.

Cena, oraz cena/kilogram
każdego ma inne znaczenie. Nie zawsze jest sens przepłacać, dlatego staram się łapać promocje na mniejsze opakowania, które są świetną okazją do spróbowania karmy. Jeśli zaś wybieram między sprawdzonymi  produktami, których kupuję większą ilość, liczę ile zapłacę za kilogram wyrobu.


Następnie staram się połączyć te 3 kryteria, tak aby dokonać najlepszego zakupu. A przy psich gustach, nawet najlepsza karma, może okazać się niewypałem, którego szlachetne podniebienie nie dotknie ;)

8 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wystąpiły informatyczne komplikacje, powodujące zmiany w czcionce, w tym poście. Problemu nie udało mi się rozwiązać. Przepraszam za błędy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla nie najważniejsze są skład i cena, kupuję takie karmy, które za 15 kg worek nie przekraczają 150 zł, bo nie pracuję, a muszę wykarmić dwa niemałe psy ;)
    Ważna jest też dla mnie wielkość granulek, bo gdy są zbyt małe Zero je połyka, a gdy dostaje je podczas treningu to się krztusi.
    Najmniej zwracam uwagę na smak, bo wychodzę z założenia, że Zero zje wszystko, a Whisky zje, żeby Zero nie zjadł. Chodź zdarzył się wyjątek, przy bricie care, gdy nawet Zero jadł bardzo niechętnie, a kupiłam wtedy dwa duże worki ;___;
    Jak na razie potwory jedzą karmę Markus Muhle i mam nadzieję, że przy niej zostaniemy, bo ma bardzo dobry stosunek jakości do ceny, a przy tym Zero ją uwielbia, a Whisky trochę mniej, ale mam nadzieję, że to przez pogodę, bo w lato zawsze je mniej i niechętnie.
    A Tiger jaką je aktualnie karmę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nature by Satisfaction (Salomon)-i raczej jej nie polecam, oraz bosch soft+ z promocji 1kg+1kg gratis.

      "Zero zje wszystko, a Whisky zje, żeby Zero nie zjadł"-świetne! Uroki dwóch psów ;)

      Usuń
  4. Gdy tylko widzę takie posty, to z miejsca ogromnie się cieszę, że nie muszę już spędzać czasu analizując składy karm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli dużą ilość notek typu "przeanalizujemy skład acany, pedigree, rojala i czegośtam"?

      Usuń
  5. U mnie najważniejszy jest najpierw skład, później cena, opinia i rozmiar chrupek. Gdy miałam tylko Bonusa wielkość chrupek nie odgrywała jakiejś większej roli ale kiedy dołączyła do nas Mini z malutkim pyszczkiem to na ich wielkość także muszę zwrócić uwagę :/ Ja mam sposób na francuskie podniebienia psów. Najpierw rozgniatam karmy a potem dodaje do nich ryż bądź mokrą kamę, po kilku dniach można spokojnie przestawiać psy na tylko suchą karmę ;)

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja daję z ręki, jako nagrodę za "byle co". Zapracowane smakuje 5 razy lepiej od darmowego ;)

      Usuń